Dodatkiem do listopadowego numeru Glamour są cienie Inglot z nowej kolekcji Fall in love. W jej skład wchodzą także lakiery do paznokci i żelowe eyelinery.
Spośród pięciu kolorów do wyboru, najbardziej spodobał mi się nr 159. Pomimo tego, że zarzuca mu się słabą pigmentację, dla mnie jest to plusem. Jeśli jednak ktoś liczy na mocny i wyrazisty odcień, będzie zawiedziony. Trwałość cieni niestety nie jest najlepsza, dlatego konieczne będą poprawki lub dobra baza.
Ciekawa jestem jak inne kolory sprawdziły się u Was.



